Trening Zastępowania Agresji (Amity ART) dla studentów pedagogiki



 

Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy zorganizował dla studentów Pedagogiki resocjalizacyjnej certyfikujący kurs (warsztat) trenerski Treningu Zastępowania Agresji (Amity ART®), dofinansowany z Funduszy Europejskich. Studia pedagogika resocjalizacyjna na UKW to studia dualne o profilu praktycznym, gdzie nauka odbywa się przemienne w formie zajęć dydaktycznych realizowanych w uczelni i praktycznych odbywanych w różnych placówkach (młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, placówkach opiekuńczo – wychowawczych, zakładach poprawczych, organizacjach pozarządowych, aresztach śledczych i zakładach karnych) w postaci praktyk i staży. Więcej na temat tego kierunku:

https://rekrutacja.ukw.edu.pl/oferta/studia-pierwszego-stopnia/resocjalizacja

 

 

 

Edycję dwustopniowego Treningu Zastępowania Agresji na UKW w 2019 r. realizował Instytut Amity. Poznaliśmy zaangażowaną kadrę pedagogiczną i wspaniałych młodych ludzi. Wiele się nauczyliśmy. A oto kilka wypowiedzi uczestników po treningu I-go stopnia – „Praktyk Zastępowania Agresji”.

 

  • Szkolenie było dla mnie ciekawym doświadczeniem. Dzięki temu mogłam lepiej poznać siebie i zwrócić uwagę na swoje zachowanie, o którym zdarzało się, że mówili mi bliscy np. nadmierne i niepotrzebne denerwowanie się, wybuchanie. Wcześniej tego nie dostrzegałam. Po ćwiczeniach, które przeprowadziliśmy i wspólnych dyskusjach rozumiem, że często te wybuchy były po prostu zbędne i mogłam oszczędzić przede wszystkim sobie zbędnych nerwów. Cieszę się, że mogłam w nim uczestniczyć i zdobyć nowe doświadczenie, które z pewnością będzie mi niezbędne w przyszłym zawodzie. Uważam, że każdy pedagog powinien uczestniczyć w takim szkoleniu, ponieważ oprócz nowej zdobytej wiedzy spędzi miło czas (Wiktoria).
  • Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Treningu Zastępowania Agresji, nie miałem pojęcia jak to może mi pomóc w obecnej sytuacji ponieważ ani nie przejawiałem zachowań agresywnych ani nie spotykałem się z nimi na co dzień, do momentu zakończenia pierwszego etapu treningu nie dostrzegałem że problem nie leży we mnie i w moim radzeniu sobie z agresją lecz to jak radzę sobie z agresją ze strony innych ludzi. Metody i sytuacje przedstawione na ćwiczeniach w czerwcu dały mi pogląd na to jak często my sami jesteśmy celami agresji ze strony innych osób nawet nie zdając sobie z tego sprawy, zamiast odpierać „ataki” ze strony otoczenia, często nawet nieświadomie wchodziłem w dyskusje na temat stawianego mi zarzutu która przechodziła w jeszcze większe zaognienie całego sporu, nie starałem się dążyć do rozwiązania problemu tylko jeszcze bardziej go pogłębiałem co zarazem nie dawało pozytywnych skutków i założonych oczekiwań. Chociaż ,wydaje mi się że znacznie lepiej radzę sobie teraz w życiu codziennym niż 4 miesiące temu dzięki znacznie większej pewności siebie wyrobionej przez różnorakie sytuacje które mnie spotkały, nie martwię się że przy każdej lepszej okazji i ze strony byle kogo dam się ponieść emocjom wywołanym przez prowodyra jakiekolwiek konfliktu chociaż życie piszę niewyobrażalne scenariusze i bardzo często niezwykle abstrakcyjne zdarzenia, to na ten moment mogę śmiało powiedzieć że uczęszczanie na trening prowadzony przez pana Jacka świetnego teoretyka jak i panią Ewę która potrafi niesamowicie zainteresować przedstawianym przez siebie tematem. Wydaje mi się że po takim stażu pracy i niesamowitym doświadczeniu, nie jest w stanie ugiąć się przed żadną nawet najbardziej krytyczną sytuacją która by ją spotkała, nie żałuje nawet chwili spędzonej w ich towarzystwie i mam nadzieję że będzie nam dane jeszcze nie raz się spotkać i po dłuższym już czasie wymienić się spostrzeżeniami jak i wnioskami ze stosowania metod które prezentuje Trening Zastępowania Agresji (Szymon).
  • Jestem świadomy jak dużo agresji jest wokół mnie i chcę jej przeciwdziałać. Jestem w szoku ile agresywnych zachowań wykazują dzieci, doszedłem do wniosku, że dla niektórych z nich jest to sposób na zwrócenie na siebie uwagi. Uważam, że należy uświadamiać w tym kierunku rodziców, póki nie jest za późno. Na zajęciach bardzo mi się podobało to, że uczestniczy odnosili się do siebie z szacunkiem oraz chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami, radami, spostrzeżeniami. Na treningu przerobiliśmy wiele przykładów, które z cierpliwością omawiali trenerzy. Każdy uczestnik miał prawo przećwiczyć korzystanie z umiejętności i skorzystać z rad. Wspaniałe jest to, że możemy dzielić się z innymi ludźmi swoją wiedzą zdobytą na treningu i chętnie opowiadam o nowych wiadomościach moim rodzicom i przyjaciołom. Zauważam, że już intuicyjnie stosuję umiejętności i dopiero później zdaję sobie z tego sprawę (Oskar).
  • Byłam zaskoczona pierwszymi zajęcia, kiedy przyszło mi, w roli uczestnika, rozpocząć ART. Dostałam książkę, miałam wykonywać ćwiczenia, oceniać siebie. Zwłaszcza ostatni punkt był dla mnie trudny. Musiałam z dnia na dzień zwalczyć swoją niechęć do samooceny i obiektywnie. spojrzeć na to, co robię. Chociaż dopiero ostatniego dnia z pełną szczerością doceniałam każde swoje osiągnięcie. Wychodząc z zajęć, byłam jednak zadowolona. Jako uczestnik mogłam w pełni poznać, program, odczuć jego skutki. Ważne jest też, żebym jako przyszły wychowawca umiała zapanować nad swoją złością. Uświadomiłam sobie, że nie będę wiarygodna dla mojego podopiecznego” jeżeii pozwolę sobie na utratę kontroli i wyprowadzenie z równowagi. Dlatego bardzo się cieszę, że, zaczęliśmy z pozycji uczestnika programu ART. …. W trakcie kolonii bardzo przydała mi się także umiejętność radzenia sobie z czyjąś złością. Do mojej grupy wychowawczej trafił agresywny chłopiec. Udało mi się zachować spokój, kiedy zdenerwowany porażką zaczął rzucać rzeczami i mnie kopać. Pozwoliłam mu usiąść, wyciszyć się chwilę i podjęłam rozmowę. Wsłuchałam tego, co ma mi do powiedzenia i okazałam zrozumienie. Dzięki temu chłopiec się uspokoił i wrócił z całą grupą do obozu. Wiedziałam, że, gdybym w tej sytuacji zachowała się agresywnie, jedynie pogorszyłabym sytuację. Odważna postawa była drogą do komunikacji między nami (Michalina).
  • Przewodnik, który otrzymałam ułatwił mi wykonywanie ćwiczeń, nie tylko podczas treningu w grupie ale także w życiu codziennym. Już na pierwszym spotkaniu z trenerami zaczęłam uczyć się zachowań, które rozszerzają możliwości komunikacyjne i społeczne. Wielu z nas biorących udział w treningu, zapewne nie zdawało sobie sprawy, jak ważną rolę w życiu odrywają komunikacja i zachowania odważne. Sposób w jaki trenerzy angażowali grupę – nas studentów oraz nasze uczucia, ukształtował opanowanie i chęć odwoływania się do cnót platońskich. Pomiar osiągnięć treningowych stosowany podczas spotkań skłaniał mnie do refleksji na co dzień. … Po zakończonym treningu postanowiłam wykorzystać ćwiczenie „ Trzy K”. Współdziałanie z samą sobą, nagradzanie, efektywność pracy oraz czas który poświeciłam ćwiczeniom pomógł mi z przyjemnością i łatwością korzystać z „26 umiejętności” podczas praktyk w Zakładzie karnym we Włocławku. Już pierwszego dnia w Zakładzie Karnym, zetknęłam się z zaczepkami nie tylko ze strony osadzonych ale także funkcjonariuszy ochrony. Nie czułam jednak zakłopotania. Od razu sięgnęłam po umiejętności nabyte podczas treningu. (Paulina).